Cały Wszechświat jest przejawem boskiej esencji. Wywodzimy się z jednego Źródła wiecznej miłości. Jesteśmy siostrzanymi i braterskimi energiami, które są połączone niewidzialną siatka powiazań. Oddziałujemy na siebie przy każdym poruszeniu skrzydłami, wypowiedzianym słowie lub wziętym oddechu. Razem zaplatamy sieć życia. Skoro tak jest, to możemy się ze sobą komunikować na miliardy różnych sposobów. Możemy to robić z miejsca miłości lub miejsca rany. Możemy też przypomnieć sobie język komunikacji ze wszystkim, co żyje.
Chciałabym zaprosić Cię do odnowienia komunikacji ze swoim ciałem. Zatraciliśmy tę umiejętność, gdy ciało zostało zepchnięte z pola boskiego stworzenia na rzecz duszy. Stało się wtedy odcięte od boskości i zdeprecjonowane do niemego pojemnika na duszę. Stało się mechanizmem, który działa w doskonały sposób, dopóki się nie zepsuje. Wtedy trzeba go naprawiać. W ślad za tym przekonaniem, technika wykształciła bardzo dużo mechanizmów naprawy ciała. Korzystamy z nich na co dzień, odwiedzając gabinety i szpitale. Nie mówię, że to cos złego. To dzieło ludzkich umysłów i często ratuje życie, gdy my sami jesteśmy odcięci od swojego ciała. Tym niemniej często oddajemy nasze ciała w ręce ludzi lub maszyn, którzy nie do końca znają ścieżki, po których się poruszamy. Nie zawsze znają schematy naszego działania, reagowania, emocji i odczuć, a przecież to wszystko ma wpływ na narządy, układy, gruczoły, gospodarkę płynami, układ odpornościowy i itd. To do ciebie należy decyzja jak chcesz pracować ze swoim ciałem. Możesz słuchać porad innych, ale pamiętaj, że twoje życie, to twój duchowy dar. Nie obawiaj się przeżywać go na swój własny sposób.
Pamiętaj, że ciało jest żywym organizmem. Odnawia się i regeneruje. Ma w sobie wszystkie dary odrodzenia. Poprzez objawy pokazuje nam nierównowagę , jakiej doświadczamy w życiu. Chce nam zakomunikować, gdzie opuszczamy lub nie kochamy siebie.
Żeby nawiązać relację z ciałem potrzebujesz tak jak w każdej innej relacji najpierw zacząć od poznania się. Czasem pojawia się lęk, co zobaczę, czego doświadczę i przez to chęć ucieczki. Pozostań w tym miejscu, popatrz gdzie energia emocji cię zabiera. Jakie zdarzenia ciało przypomina. Pooddychaj tam i poczekaj aż napięcie się uwolni…
Teraz możesz już spokojnie, bez paniki, rozpocząć od połączenia się z konkretnym narządem i zadania mu pytania. Zamiast pytać- dlaczego mnie bolisz, zadaj pytanie – czego dla mnie pragniesz? Co chcesz mi pokazać przez ból? W tym podejściu ciało komunikuje się jedną ze znanych mu dróg – drogą bólu. Otwórz się w oddechu na przypływające informacje. Posiedź chwilę w medytacji, daj ciału przestrzeń, by zaczęło się odzywać. Zauważaj pojawiające się obrazy, oznaki w innych miejscach ciała, napięcia, drżenie itd. Bądź w otwartości, słuchaj i praktykuj codzienne rozmowy z ciałem. Nawet jeśli nie boli, procesy w ciele zachodzą nieustannie i są dla nas zauważalne, jeśli tylko się zatrzymamy. Z czasem ciało zacznie się otwierać, a relacja będzie głębsza. Wtedy więcej komunikatów będzie do ciebie dopływać. Będą klarowniejsze i bardziej zrozumiałe. Będziesz mógł zacząć na nie odpowiadać i uzdrawiając siebie, uzdrawiać swoje ciało.
Więcej informacji i praktycznych wskazówek na ten temat możesz uzyskać biorąc udział w programie – Wyprawa po kwiat paproci– szczegóły wkrótce…